
Wpisujesz w Google „joga w okolicy”. Klikasz, sprawdzasz, dzwonisz. I trafiasz do nas. Więc od razu odpowiadam na pytanie, które często słyszę: nie, nie honorujemy kart Multisport.
Wiem, że to nie ta odpowiedź, na którą liczysz. Ale przeczytaj, dlaczego tak działamy. Potem zdecyduj sama.
Dlaczego nie przyjmujemy kart benefitowych?
Sieciowe obiekty fitness działają na inną skalę niż my. Przyjmują karty, bo liczy się dla nich liczba wejść, a nie koniecznie jakość zajęć. Wchodzisz na salę i widzisz dwadzieścia mat obok siebie. Instruktorka stoi z przodu i pokazuje jedną wersję ćwiczenia dla wszystkich. Nie wie, że boli Cię dziś kolano. Nie wie, że wczoraj spałaś tylko trzy godziny i ledwo trzymasz się na nogach. Nie zauważy, że zrobiłaś postępy i jesteś już gotowa spróbować trudniejszej wersji jakiejś pozycji.
U nas jest inaczej. Prowadzimy zajęcia w grupach do sześciu osób. Znamy Cię z imienia. Wiemy, że masz przeciążony bark po tenisie, albo że niedawno miałaś zwichniętą kostkę i musisz ją oszczędzać. Wiemy, że chcesz popracować nad równowagą. Dopasowujemy ćwiczenia do Ciebie, a nie odwrotnie.
Co zyskujesz, kiedy płacisz za karnet sama?
Masz gwarancję miejsca. Nie musisz co tydzień o siódmej rano sprawdzać grafiku i walczyć o wolny slot.
Ćwiczysz w tej samej grupie co tydzień. Poznajesz twarze, imiona, historie. Cieszysz się, że znowu widzisz Kasię po tym, jak ciężko przeszła grypę. Podpytujesz Agę o ciekawe zajęcia dla dzieci w okolicy. Kibicujesz Oli, która próbuje pierwszy raz stanąć na głowie. Motywujecie się nawzajem. Wspieracie się, kiedy komuś akurat nie idzie.
I zaufanie. Możesz powiedzieć instruktorce, że najadłaś się czereśni tuż przed zajęciami i poprosić o łagodniejszą wersję skłonów. Możesz przyznać, że boli Cię głowa i dziś wolisz spokojniejszą sekwencję. Nikt Cię nie oceni. Nikt się nie zdziwi. Możesz powiedzieć, że marzysz o zrobieniu mostka – zaproponujemy Ci praktykę przygotowującą Cię do tej pozycji.
Tego nie kupisz kartą Multisport.
Przyjdź i sprawdź!
Zastanawiałaś się kiedyś, dlaczego po zajęciach w sieciówce wracasz z tym samym napięciem w karku, z którym przyszłaś? Jak często czujesz, że na zajęciach grupowych biegniesz za tłumem, zamiast pracować nad sobą?
Przyjdź do nas na zajęcia próbne. Zobaczysz małą grupę i instruktorkę, która zwraca uwagę właśnie na Ciebie. Sprawdź, czy to Ci pasuje bardziej niż karta, która obiecuje wszystko, a nie daje nic konkretnego.
Zapisz się na pierwsze zajęcia i oceń sama.





